11 grudnia 2016

Niedziela, III Tydzień Adwentu
Rok A, I

Trzecia Niedziela Adwentu

Nie zapomnij!

Weź udział we Mszy św.

Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?

Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?
– pytamy dzisiaj za Janem. Trudno nam w codzienności
zobaczyć Twoje cuda. Szukamy spektakularnych znaków,
a nie umiemy się zachwycić tym najmniejszym: porannym
słońcem, kolejnym dniem czy uśmiechem przyjaznego nam
człowieka. Brak nam cierpliwości w czekaniu na Ciebie – być
może stąd pytania w nas pełne niepewności. Przychodzimy
dziś przed Twój majestat, prosząc o przymnożenie wiary
i łaskę przebaczenia. Wołamy: Ulituj się nad nami, Panie…

Kogo oczekuję w tym Adwencie? Oczekuję czy raczej
znów nie mam czasu? Czy koncentruję się tylko na zewnętrznej
otoczce Twojego Narodzenia, czy próbuję również przygotować
swoje serce? Jak to ze mną jest? Czy w tym szaleńczo
pędzącym świecie potrafię jeszcze na coś czekać, czegoś
oczekiwać? Czytam dzisiaj w Twoim Słowie: „Pokrzepcie
ręce osłabłe, wzmocnijcie kolana omdlałe. Odwagi – nie bójcie
się”. Jak ważne jest, żebym tego Adwentu – oczekiwania
nie przespał. Przecież „Jezus nie objawił się śpiącym, ale ludziom,
którzy czuwali i oczekiwali Go z wiarą i w prostocie
serca. Dla pokornych więc, ale czystych i prostych sercem, dla
tych, co czuwają, Pan zachowuje swoje pociechy. (…) Święty
Ambroży napisał: «Nie należy szukać Chrystusa leniwie, ale
z zapałem, z gorliwością»” – tak pisał św. Alojzy Orione. Nie
wolno mi przespać Adwentu, bo nie objawiłeś się śpiącym,
ale tym, którzy czuwali. Czuwać i nawracać się – to powinny
być dwie myśli przewodnie mojego życia na czas czekania na
Twoje Narodzenie. Trzeba szukać Ciebie z zapałem i z gorliwością
– inaczej serce nie będzie pałało w nas i nie odkryje
Twojej Miłości. Stawać się czystym, prostym i pokornym jak

Twoja Matka – Ta, która najpiękniej czekała na Ciebie. Daj
mi, Panie, łaskę stawania się na wzór Maryi i szukania Twojej
gwiazdy.
Wśród wielu gwiazd
na niebie
muszę odnaleźć Twoją
iść za nią
i dojść do żłóbka
mojego Nieba

Dziś wiem, że Ciebie mam oczekiwać. I pragnę, byś nazwał
mnie błogosławionym, który w Ciebie nie zwątpił. Chcę
pokrzepić swoje ręce, bo jak mówił bł. Jan Paweł II, „dłonie
są krajobrazem serca”. Im bardziej otwarte i służące pomocą,
tym bardziej stają się Twoimi dłońmi. Muszę mieć tylko
w sobie odwagę Twoich świętych – św. Alojzego Orione,
bł. Jana Pawła II. Odwagę, by nie bać się głębi i pamiętać,
że Ty jesteś. I znów zwracam swoje serce do Maryi i powtarzam
z serca za bł. Janem Pawłem II: „Aby nabrać ufności
i nadać sens życiu, ludzie muszą spotkać Chrystusa. A Maryja
Dziewica jest niezawodną Przewodniczką prowadzącą
do źródła światła i miłości, którym jest Jezus; przygotowuje
nas do spotkania z Nim” (Anioł Pański, 6 grudnia 2001).

„Ona strzeże tajemnicy radości. Jej Niepokalane Serce pełne
jest radosnego oczekiwania na przyjście Boga i na spełnienie
Jego obietnic”. Ucz mnie, Maryjo – radosnego oczekiwania
na przyjście Boga i na spełnienie Jego obietnic.

Ks. Dr Marek Chrzanowski