4 sierpnia 2020

Wtorek, XVIII Tydzień zwykły
Rok A, II

Wspomnienie św. Jana Marii Vianneya, prezbitera

O co proszę? O łaskę przylgnięcia do Jezusa z całą swoją biedą

Po rozmnożeniu chleba Jezus przynagla uczniów, aby przepłynęli na drugi brzeg (w. 22). On sam idzie na górę, aby się modlić. Nie chce dla siebie rozgłosu. We wszystkim, co czyni, szuka chwały Ojca. Teraz także usuwa się na bok.

Będę kontemplował Jezusa cichego i pokornego, całkowicie oddanego Ojcu. Czy w mojej pracy apostolskiej potrafi ę usuwać się na bok? Czy szukam przede wszystkim chwały Boga? Czy nie przysłaniam Go sobą?

Razem z Jezusem wejdę na górę, aby się modlić (w. 23). Będę wpatrywał się w Jego rozmodloną twarz, przysłuchiwał się Jego rozmowie z Ojcem. Jezus codziennie wpatruje się w Ojca i modli się za mnie. Czy wierzę w Jezusa, który powierza mnie Ojcu?

Zwrócę uwagę na uczniów, którzy zmagają się z przeciwnymi falami, aby przepłynąć na drugi brzeg jeziora (w. 24). Wczuję się w ich zmęczenie. Nie rozpoznają przychodzącego do nich Jezusa (ww. 25-26). Czy zmęczenie będące wynikiem aktywnego życia nie przysłania mi Jego obecności?

Wejdę w przeżycia Piotra kroczącego po wodzie do Jezusa (w. 28-30). Spróbuję razem z nim doświadczyć momentu tonięcia. Jezus, ilekroć zaczynam w życiu tonąć, ratuje mnie, jeśli tylko otworzę się na Jego pomoc.

Przypomnę sobie chwile, w których wydawało mi się, że znikąd nie mam ratunku. Czy pamiętam moment, w którym w sposób szczególny poczułem obecność Jezusa ratującego mnie z trudnej sytuacji? Uwielbię Go za te chwile. Będę prosił Go o głębokie przeczucie Jego obecności zwłaszcza pośród sytuacji kryzysowych.

Zbliżę się do Jezusa z całą świadomością mojej słabości, aby dotknąć się „frędzli Jego płaszcza” (ww. 34-36). Będę powtarzał z ufnością: „Ratuj mnie, tonącego!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator