2 sierpnia 2021

Poniedziałek, XVIII Tydzień zwykły
Rok B, I

Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Euzebiusza z Vercelli, biskupa albo wspomnienie św. Piotra Juliana Eymarda, prezbitera

O co proszę? O głębokie doświadczenie mocy Jezusa w moim życiu

Gdy Jezus dowiaduje się o męczeńskiej śmierci Jana Chrzciciela,

pełen bólu udaje się pustynię. Chce być sam na sam

z Ojcem. Zobaczę Jezusa, który łodzią udaje się na miejsce

pustynne (w. 13). Wpatrując się w Mistrza, zapytam siebie: Czy

jest we mnie pragnienie pustyni? Jak często ofi aruję sobie czas

na milczenie i osobistą modlitwę?

Będę kontemplował Jezusa, którego ogarnia litość na widok

wielkiej rzeszy ludzi (w. 14). Wyobrażę sobie, jak podchodzi

do chorych, okazuje im współczucie i uzdrawia ich. Co jest

moją największą chorobą? Będę Go z wiarą prosił, aby mnie

uzdrowił.

Przedstawię sobie inny obraz (ww. 15-16). Jest wieczór. Tłumy

ludzi wciąż są z Jezusem. Są głodni i zmęczeni spiekotą dnia.

Jestem pośród nich. Zobaczę bezradność i zakłopotanie uczniów

oraz spokój Jezusa.

Będę słuchał rozmowy uczniów z Jezusem. Zobaczę zdziwienie

na ich twarzy, gdy słyszą: „Wy dajcie im jeść” (w. 16). Liczą

chleby i ryby, które mają przy sobie. Są skupieni na sobie. Nie

potrafi ą poprosić Jezusa, aby zaradził ich biedzie.

Przypomnę sobie sytuacje z mojego życia, w których czując

się bezradny, „traciłem głowę”. Jak często w takich chwilach

szukałem pomocy u Jezusa? Czy rozmawiam z Nim o moich

zmartwieniach?

Będę kontemplował scenę rozmnożenia chleba (ww. 18-21).

Zobaczę Jezusa, który każe tłumowi usiąść na trawie, bierze

do ręki chleby i ryby i modli się do Ojca. Lud patrzy ze zdziwieniem

na to, co się dzieje. Wszystkim starcza jedzenia. Są syci.

Zobaczę ich radość i zafascynowanie Jezusem.

Uświadomię sobie, że cudowne działanie Jezusa nie zakończyło

się. Nadal działa z mocą. Będę powtarzać akt wiary: „Jezu,

jesteś mocą w mojej bezradności!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator