10 listopada 2019

Niedziela, XXXII Tydzień zwykły
Rok C, I

Trzydziesta Druga Niedziela zwykła

Nie zapomnij!

Weź udział we Mszy św.

O co proszę? O postawę serca przygotowanego i otwartego na wieczność

Będę przysłuchiwał się rozmowie saduceuszów z Jezusem. Chociaż uważają się za „wierzących w Boga”, są przekonani, że nie ma zmartwychwstania (w. 27). Ich pytanie kierowane do Jezusa nie wynika z pragnienia poznania prawdy. Próbują wyśmiać naukę o życiu wiecznym (ww. 28-33).

Zwrócę uwagę na to, że również dzisiaj niewiara w zmartwychwstanie jest często spotykana wśród tzw. „wierzących”. Rozmowy o życiu wiecznym są rzadkim tematem wspólnych rozmów. Często też mówi się o niebie w tonie przypominającym żart lub bajkę.

Prawda o życiu wiecznym w zjednoczeniu z Bogiem jest dla mnie prawdą najważniejszą, chodzi bowiem o cel życia. Jak często rozmyślam o niej? Jakie odczucia pojawiają się w moim sercu, gdy rozmyślam o spotkaniu z Bogiem w wieczności? Wypowiem je przed Jezusem.

Jezus, chociaż zna intencje saduceuszów, z cierpliwością tłumaczy im prawdę o zmartwychwstaniu (ww. 34-37). Wobec niej wszystko inne na ziemi, nawet szczęście życia małżeńskiego, ma jedynie wartość względną.

Szczęście w niebie przekracza w sposób niewyobrażalny każde inne, jakie mogę przeżyć na ziemi. Największe przeżycie szczęścia będzie pochodziło z naszego przebywania blisko Boga jako Jego dzieci (w. 36).

„Wszyscy bowiem dla Niego żyją” (w. 38). Poproszę usilnie Jezusa, abym w swoim powołaniu życiowym, jakiekolwiek ono jest, mógł doświadczać głębokiej radości z tego, że żyję dla Boga. Będę powtarzał z wiarą: „W Tobie moje życie nigdy się nie kończy!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator