Rozważanie do liturgii z dnia 2024-09-29
O co proszę? O serce wolne od przywiązania do grzechu i wspierające najsłabszych
Krzysztof Wons SDS/Salwator
Przeczytaj Ewangelię z dnia 2024-09-29
Jezus w rozmowie z Janem udziela mi życiowej mądrości: mam dostrzegać dobro w każdym człowieku, także w tym, który nie przyznaje się do Jezusa (ww. 38-40). Również przez niego Bóg potrafi czynić wiele dobra. Jezus przestrzega mnie przed podejrzliwością i przypisywaniem komukolwiek złej woli.
Jak traktuję osoby, które nie chodzą ze mną za Jezusem? Czy potrafi ę dostrzec w nich ludzkie dobro? Co mogę powiedzieć o codziennych kontaktach z nimi?
Jezus jest hojny wobec wszystkich, których stać na najprostsze gesty dobroci. Nie zapomni nawet podanego kubka wody (w. 41). Co mogę powiedzieć o moich zwykłych zachowaniach tam, gdzie żyję i pracuję? Czy stać mnie na proste gesty dobroci?
Zauważę, z jaką czułością Jezus troszczy się o mnie – swojego ucznia (w. 41). Ktokolwiek okaże mi dobroć za to, że należę do Jezusa, ten nie utraci swojej nagrody. Przywołam na pamięć ludzi, którzy okazali mi zwykłą ludzką dobroć. Podziękuję za nich Jezusowi.
Zauważę, z jaką surowością Jezus piętnuje gorszenie „najmniejszych” (w. 42). Zgorszenie jest jak trucizna niszcząca naturalne dobro człowieka. Staje się okrutne zwłaszcza wobec najmniejszych, którzy są jak bezbronna i słaba roślinka.
Pomodlę się za ludzi, na których miałem zły wpływ. Zawierzę ich Jezusowi, aby umocnił w nich dobro, które mogłem osłabić poprzez dane zgorszenie. Czy aktualnie nie jestem dla kogoś powodem zgorszenia?
Jezus wzywa mnie do radykalnej walki z korzeniami grzechu (ww. 43.45.47-48). Poproszę Go, aby pomógł mi stanąć w prawdzie o sobie. Co najbardziej zabija we mnie dobro i osłabia życiowe powołanie? Zatopię się w modlitwie serca: „Udziel mi mądrości w stanowczej walce z grzechem!”.