7 lutego 2021

Niedziela, V Tydzień zwykły
Rok B, I

Piąta Niedziela zwykła

Nie zapomnij!

Weź udział we Mszy św.

O co proszę? O głęboką wiarę, że Jezus może uzdrowić trudne sytuacje w moim domu

Będę kontemplował czułość i wrażliwość Jezusa spotykającego się z prostymi ludźmi. Wyobrażę sobie, jak przychodzi do domu Szymona i Andrzeja, i ujęty prośbą domowników uzdrawia teściową Piotra (ww. 29-30). Czy wierzę, że Jezus jest czuły na wszystko, co dzieje się w moim domu?

„Zbliżył się do niej i ująwszy ją za rękę, podniósł” (w. 31). W kilku słowach opisana jest niezwykła dobroć Jezusa. Podobnie jak chora w domu Szymona, tak i ja mogę doświadczać codziennie Jego uzdrawiającej bliskości. Jezus chce, abym Go o to prosił.

Przypomnę sobie chwile z mojego życia, w których wyraźnie doświadczyłem, jak Jezus przenikał mnie swoją czułą dobrocią: zbliżał się do mnie, ujmował za rękę, podnosił... W ciszy będę adorował dobroć Jezusa, jakiej doświadczyłem w moim życiu.

Wyobrażę sobie tłumy, które wieczorem przychodzą do Jezusa ze swoimi chorymi (ww. 32-34). Wierzą, że potrafi im pomóc. Dla Jezusa nie ma chorób nieuleczalnych. Potrafi pomóc każdemu. Czy w to wierzę?

Wejdę w tłum chorych, aby razem z nimi zbliżyć się do Jezusa. Czy potrafię poczuć się jak jeden spośród chorych i powiedzieć Jezusowi, że Go potrzebuję? Co jest moją największą raną? O co chciałbym prosić Jezusa?

Jezus wstaje bardzo wcześnie, „gdy jeszcze jest ciemno”, i idzie na pustynię, aby się modlić, chociaż „wszyscy Go szukają” (ww. 35-37). Będę wpatrywał się w Jezusa, który w ukryciu rozmawia ze swoim Ojcem.

Zbliżę się do Jezusa, który rozmawia ze swoim Ojcem. Poproszę Go, aby uczył mnie głębokiej i czułej więzi ze swoim Ojcem. Przyprowadzę do Niego wszystkich, którzy – dotknięci rozmaitymi chorobami – prosili mnie o modlitwę. Odmówię z miłością „Ojcze nasz”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator