30 października 2020

Piątek, XXX Tydzień zwykły
Rok A, II

Dzień Powszedni

O co proszę? O serce wrażliwe na potrzeby drugich

Na początku medytacji uświadomię sobie, że wszystko jest łaską: Słowo jest łaską, słuchanie Słowa jest łaską, natchnienia są łaską i odpowiedź na nie jest łaską. Wzbudzę w sobie pragnienie otwarcia się na wszystko, czego chce mi udzielić Bóg w tej modlitwie.

Wejdę w scenę opisaną przez Łukasza. Usiądę obok Jezusa zaproszonego na posiłek. Zobaczę śledzące Go spojrzenia faryzeuszów (w. 1). Panuje klimat nieszczerości i pozorów: pozorna gościnność, za którą kryją się podejrzliwość i nieufność.

Wczuję się w atmosferę panującą w domu faryzeusza. Będę prosił o szczerość i autentyczność w moich spotkaniach z Jezusem. Poproszę Go, aby pomógł mi zdjąć wszelkie maski pozorów, pod którymi ukrywam prawdziwą twarz.

Wyobrażę sobie poruszenie wśród zebranych, w chwili gdy pojawia się chory na wodną puchlinę (w. 2). Jezus zna myśli i pytania, które kotłują się w ich sercach. Zatrzymują się na literze Prawa, nie zwracając uwagi na cierpienie człowieka.

Przesadne skupianie się na przepisach może mi przysłonić potrzeby człowieka. Zwrócę uwagę na moje codzienne obowiązki, na struktury, w których funkcjonuję, urzędy, które pełnię. Czy dostrzegam potrzeby drugich? Czy dbam o najsłabszych? Czy, skupiony na swoich zadaniach, nie tracę z oczu człowieka?

Jezus stawia retoryczne pytania (ww. 3.5), aby uwrażliwić mnie na potrzebujących, żyjących obok mnie. Przytacza przykład, przez który daje mi do zrozumienia, że nie można przedkładać litery Prawa ponad człowieka będącego w nagłej potrzebie.

„Dotknął go, uzdrowił i odprawił” (w. 4). Zbliżę się do Jezusa i będę Go prosił, aby dał mi serce wrażliwe na ludzką biedę. Będę powtarzał w sercu modlitwę: „Jezu, czuły na każdą biedę, uczyń moje serce według serca Twego”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator