3 października 2019

Czwartek, XXVI Tydzień zwykły
Rok C, I

Dzień Powszedni

O co proszę? O serce żarliwe, gotowe do przyjęcia wezwań Jezusa

Wsłucham się w Jezusa, który pragnie przygotować mnie do misji. Stanę pośród siedemdziesięciu dwóch uczniów (w. 1). Wyobrażę sobie, jak Jezus patrzy na mnie i przekazuje mi swoją prośbę.

Zatrzymam się dłużej przy moim życiowym powołaniu. Czy mnie cieszy? Czy jest we mnie pasja życia? Co mogę powiedzieć o wierności w powierzonej mi misji?

Jezus uprzedza mnie, że zadania, które mi powierza, zakładają także trudne chwile. Posyła mnie „jak owce między wilki” (w. 3). Co jest największym cierpieniem w moim powołaniu? Czy godzę się na nie? Czy ufam Jezusowi?

Życie dla Jezusa domaga się także rezygnacji z własnych zabezpieczeń (w. 4). On chce być moim jedynym zabezpieczeniem, z którego nigdy nie zrezygnuję. Do czego jestem przywiązany najbardziej? Czy potrafi ę Mu to oddać?

Zauważę, jak mocno Jezus podkreśla pokój i wolność w posłudze, którą mi zleca (ww. 5-11). Chce, abym wnosił sobą pokój tam, gdzie żyją inni, a jednocześnie, abym szanował wolność tych, którzy odrzucają Ewangelię. Nie każdy przyjmie moje świadectwo. Czy godzę się na to?

Do Jezusa należy sąd. Powierzę mu wszystkie trudne miejsca mojego życia, w których odrzucana jest wiara, Jezus, Jego słowo. Z żarliwością serca i miłością będę modlił się za ludzi, którzy nie przyjmują ewangelicznych wartości.

Zbliżę się do Jezusa i będę rozmawiał z Nim o mojej codzienności. Powiem Mu o tym, co dla mnie najtrudniejsze, o wyzwaniach, których się boję, o zadaniach i osobach, od których uciekam. Będę powtarzał w aktach strzelistych: „Jezu, przywróć mi odwagę i pokój serca”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator