26 sierpnia 2020

Środa, XXI Tydzień zwykły
Rok A, II

Uroczystość Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej

O co proszę? O głębokie pragnienie życia Słowem Jezusa

„Była tam Matka Jezusa” (w. 1). Rozpocznę od uwielbienia Jezusa za obecność Maryi w moim życiu, za Jasną Górę, za każdą chwilę, którą mogłem spędzić razem z Nią w „Polskiej Kanie”, za łaski, które mi wyprosiła. Przywołam je z wdzięcznością.

„A kiedy zabrakło wina...” (w. 3). Uświadomię sobie, że Ona wyczuwa moje potrzeby, zanim ja je odczuję. Jest wrażliwa, czuła. Rozmawia z Jezusem o moich sprawach, zanim skieruję do Niego pierwszą prośbę.

„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie” (w. 5). Ilekroć spotykam Maryję, Ona powtarza mi te słowa. To jest największe pragnienie Jej serca. Chce, abym żył Jego Słowem. Będę nasycał się Jej pragnieniem i prosił, aby uczyła mnie pragnąć podobnie.

„I napełnili stągwie, aż po brzegi” (w. 7). Jestem „stągwią” Jezusa, który chce, abym napełniał się Jego Słowem, przez które On będzie przemieniał moje życie. Czy mogę powiedzieć, że napełniam się Słowem „aż po brzegi”. Czy Słowo wypełnia mój dzień? Czy mnie przemienia?

„Zaczerpnijcie teraz...” (w. 8). Słowo Jezusa jest zawsze na „teraz”, na obecną chwilę życia. Jeśli będę czerpał z niego z wiarą, doświadczę cudu przemiany i zadziwienia. Ono teraz może zmienić moje życie. Czy w to wierzę?

Wyobrażę sobie zdziwienie gości, którzy smakują najlepsze wino (ww. 9-10). Przywołam moje najpiękniejsze chwile przeżyte z Jezusem i Maryją w Jasnogórskiej Kanie. Czy pamiętam smak największego szczęścia tam przeżytego?

„Objawił swoją chwałę...” (w. 11). Zbliżę się do Jezusa razem z Maryją i uczniami. Poproszę, aby pomogli mi dziękować za każde wesele w moim życiu, które jest Jego darem. Zaproszę ich do mojej modlitwy serca: „Chwała Tobie, Jezu!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator