8 czerwca 2017

Czwartek, IX Tydzień zwykły
Rok A, I

Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana

Smutna jest dusza moja aż do śmierci

W ciszy ogrodu Getsemani Jezus poddaje się woli Ojca. Nie jest to łatwe. Jezus odczuwa po ludzku lęk, trwogę, ale z Miłości do ludzi, dla naszego zbawienia podejmuje „kielich cierpienia”.

Patrząc na Chrystusa w godzinie Getsemani odczuwam czasem własną samotność, trwogę. Modlę się o to, abym umiał przyjmować kielich goryczy, drogi krzyża, a nawet cierpienia każdego dnia. Modlę się o to, abym umiał odczuwać w sobie pragnienie leczenia serc złamanych, niesienia Dobrej Nowiny na „peryferie” ludzkiej egzystencji, tam gdzie jest płacz, cierpienie, bieda, samotność, lęk, tak jak chciał tego św. Jan Paweł II i teraz pragnie tego papież Franciszek. Modlę się o to, abym umiał wychodzić od siebie ku innym. Chryste modlący się w Getsemani naucz mnie kochać ludzi aż po krzyż. Naucz mnie, abym wkładając ornat czuł na sobie ciężar ludzkiego cierpienia, lęku, samotności, trwogi, bym umiał usłyszeć krzyk innych. Modlę się, abym nie przespał twojej „Godziny”.

Rozważanie można odsłuchać na stronie fm.niedziela.pl

Ks. Mariusz Frukacz