2 maja 2021

Niedziela, V Tydzień Wielkanocny
Rok B, I

Piąta Niedziela Wielkanocna

O co proszę? O łaskę trwania w obecności Jezusa w każdej sytuacji życia

Zwrócę uwagę na radykalny ton słów Jezusa. Mam do wyboru tylko dwie drogi: albo owocowanie, albo zniszczenie (w. 2, 5- -6). Każda inna droga jest życiem pozornym, które prędzej czy później zda się jedynie na „wyrzucenie i spalenie”.

Zwrócę się do Jezusa z gorącą prośbą, aby pomógł mi zobaczyć w całej prawdzie moją przeciętność w życiu duchowym, tendencje do kompromisów i aby zdemaskował we mnie wszelki fałsz i pozory.

„Ojciec mój jest tym, który uprawia” (w. 1). Jezus przypomina mi, że żyję „w rękach” Ojca. Bóg, który stworzył mnie „własnymi rękami”, tymi samymi „rękami” nieustannie pielęgnuje moje życie. Czy jestem głęboko przekonany, że żyję w rękach Ojca i że On mnie nieustannie kształtuje?

Rękami Ojca jest Jego Syn, Jezus. W Nim dobry Ojciec pielęgnuje i kształtuje moje życie (ww. 1-2, 8). Uświadomię sobie, jak bardzo mogę być codziennie zjednoczony z Ojcem w Jezusie: przez osobistą modlitwę, medytację Słowa, w Eucharystii i Komunii świętej, w Sakramencie Pokuty.

Co mogę powiedzieć o obecnym stanie mojego życia duchowego? Czy czuję, że moje życie jest głęboko zanurzone w Jezusie? Czy nie czuję się jak odcięta latorośl, która usycha? Co chciałbym powiedzieć Jezusowi o obecnym stanie mojego ducha?

„Trwajcie we Mnie...” (w. 4). Wzbudzę w sobie głębokie pragnienie zjednoczenia z Jezusem. Będę Go usilnie prosił, aby zaszczepił mnie w sobie na nowo i abym nigdy nie przestał w Nim trwać. Zamienię moją medytację w prostą modlitwę miłującej obecności. Przez dłuższy czas będę trwał przy Jezusie i Ojcu.

Krzysztof Wons SDS/Salwator