27 lutego 2020

Czwartek, VII Tydzień zwykły
Rok A, II

Czwartek po Popielcu

Niedziela Zmartwychwstania Pańskiego (II)

Liturgia Zmartwychwstania Pańskiego rozpoczyna się już w Wigilię Paschalną. Eucharystia wtedy sprawowana jest pierwszą Mszą wielkanocną. Od drugiego bowiem wieku chrześcijanie nocne uroczystości paschalne rozciągnęli na cały następny dzień. O takim właśnie świętowaniu Paschy Pana wyraźnie mówią: Epistola Apostolorum (ok. 150 r.), homilie wielkanocne Melitona z Sardes (+ 180), pisma papieży: Aniceta I (+ 166) i Wiktora ( + 200). W całym Kościele Wielkanoc obchodzono bardzo uroczyście, problem dotyczył tylko ustalenia konkretnej daty świętowania. I tak na Wschodzie Wielkanoc obchodzono 14 Nizan, zaś na Zachodzie w niedzielę po 14 Nizan. Doprowadziło to nawet do pewnych spięć wewnątrz Kościoła, aż do chwili, kiedy Ojcowie zebrani na soborze w Nicei (325 r.) wezwali, aby chrześcijanie "jednym sercem i w jednym duchu zanosili swoje modły w tym samym dniu, w świętym dniu Paschy". Tym dniem stała się niedziela przypadająca po wiosennej pełni księżyca. Zostało tak do dnia dzisiejszego. Święta Wielkanocne wypadają zatem zawsze między 22 marca a 25 kwietnia. W tym samym czasie (IV w.) największe święto chrześcijańskie otrzymało swoją oktawę.

W niedzielny - wielkanocny poranek wierni gromadzą się licznie w kościołach przy Grobie Pańskim, skąd wyrusza uroczysta procesja rezurekcyjna z Najświętszym Sakramentem. Rezurekcja jest ogłoszeniem światu, że Chrystus zmartwychwstał. Na czele procesji niesiona jest figura Zmartwychwstałego i ozdobiony purpurową stułą krzyż. Pierwsze procesje wielkanocne pojawiły się w X w., zaś ich rozkwit przypadł na wiek XVI. Odbywały się one po Wigilii Paschalnej, w nocy lub nad ranem, przed pierwszą Mszą św. Dzisiaj procesja rezurekcyjna najbardziej rozpowszechniona jest w Polsce i w zasadzie rozpoczyna się w niedzielny poranek, ok. godz. 6.00. Wierni z radosnym śpiewem na ustach, wśród odgłosów bijących dzwonów okrążają trzykrotnie kościół ( ewentualnie raz) w myśl starożytnej zasady: omne trinum perfectum - "co złożone z trzech, jest doskonałe". Tego jedynego dnia w roku wierni pozdrawiają się słowami: "Chrystus zmartwychwstał - prawdziwie zmartwychwstał" (za średniowiecznym: surrexit Dominus vere). Podczas Mszy św. śpiewana jest sekwencja Victimae paschali laudes ("Niech w święto radosne"), której autorem jest najprawdopodobniej kapelan cesarza Konrada II, Vipo z Burgundii (+ 1048 r.). Od Wielkiej Nocy przy Ołtarzu zapala się Paschał, umieszcza się figurę Zmartwychwstałego i ozdobiony stułą krzyż. Kapłan przywdziewa szaty koloru białego, a do śpiewu liturgicznego powraca radosne Alleluja.

Z Wielkanocą związane są także pewne bardzo bogate w treści teologiczne zwyczaje i symbole. Pierwszym z nich jest starotestamentalny baranek paschalny, którego to krew ocaliła pierworodnych Izraela, gdy Anioł Śmierci przechodził przez Egipt (por. Wj 12, 1-33). Nic więc dziwnego, że ów baranek stał się symbolem Chrystusa, Tego, który własną krwią ocalił ludzi od śmierci wiecznej. Palący się przez cały okres wielkanocny Paschał również symbolizuje Chrystusa - "światło narodów", "światło na oświecenie pogan". Zaleca się, aby był on wykonany z prawdziwego pszczelego wosku - "owoc pracy pszczelego roju" (por. Exultet). W żadnym wypadku Paschał nie może być plastikowy! W Noc Paschalną kapłan żłobi rylcem na nim krzyż (od XII w.), greckie litery A i W oraz cyfry bieżącego roku. Wypowiada przy tym słowa: "Chrystus wczoraj i dziś; Początek i koniec; Alfa i Omega; Do Niego należy czas i wieczność; Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Wbijane w Paschał ziarna kadzidła przypominają pięć ran Zbawiciela. Niegdyś w Niedzielę Zmartwychwstania (lub w Wigilię Paschalną) błogosławiono także pokarmy. Ta najbardziej znana dziś praktyka wielkanocna zrodziła się w VIII w. w Galii i Frankonii. Najpierw błogosławiono baranka paschalnego (Italia, Francja), potem doszło błogosławieństwo mięsa, w X w. mleka, miodu, a od XII - jaj, serów, masła i chleba. Kolejnym symbolem Wielkanocy jest niewątpliwie jajko (symbol życia) czy kurczęta ( tak, jak kurczę przebija skorupę jajka, tak Zbawiciel wyszedł ze skorupy ziemi). Któż z nas nie pomagał swoim rodzicom przygotowywać pisanki (kraszanki). Owe pomalowane jajka wspomina już nasz kronikarz - bł. Wincenty Kadłubek (XII w.). W Wielkanoc pojawia się także zajączek, który według Physiologiusa z VI w. śpi z otwartymi oczami, czuwając. Także powracający na nasze ziemie bocian symbolizował powrót z mroków śmierci Chrystusa. Piękny zwyczaj dzielenia się jajkiem, składanie sobie życzeń, uroczyste śniadanie w niedzielny poranek czynią Wielkanoc jeszcze piękniejszą i bardziej rodzinną. Chrystus bowiem przynosi nam największy dar - swoje Zmartwychwstanie, które jest zapowiedzią naszego zmartwychwstania.

Edycja szczecińska 13/2002

Alumn Grzegorz Gęsikowski