2 kwietnia 2020

Czwartek, V Tydzień Wielkiego Postu
Rok A, II

Dzień Powszedni

św. Wincenty Ferreriusz, prezbiter

Św. Wincenty Ferreriusz, mało znany przez ludzi XXI wieku, w czasach, których żył, był znany w całej Europie. Znali i podziwiali go możnowładcy, a także zwykli mieszkańcy miast i wsi zachodniej Europy. Kim był ten niesamowity kaznodzieja, którego sława i liczne cuda rozsławiły tak, że jego relikwie sprowadzone zostały do małej podkrakowskiej miejscowości?

Urodził się około 1350 r. w Walencji w południowej Hiszpanii. Jego ojciec był notariuszem. W 1367 r. Wincenty wstępuje do zakonu dominikanów, rok później składa śluby zakonne. Studiuje filozofię, teologię i logikę w Walencji, Barcelonie i Leridzie, gdzie zdobył tytuł doktora, mając zaledwie 18 lat. W wieku 25 lat otrzymał święcenia kapłańskie.

Świetnie wykształcony, wykładał filozofię i teologię, a także, w latach 1380-1390, zajmował się sprawami państwowymi i kościelnymi na polecenie kardynała legata Piotra de Luna oraz Jana I, króla Aragonii. Sprawy urzędowe nie przerwały jego „pasji” kaznodziejstwa, oddawał się jej i na dworze papieża w Awinionie, i w południowych regionach Francji, a także we Włoszech. Gwałtowny zwrot w życiu Wincentego nastąpił w 1399 r. W czasie choroby, wydawałoby się nieuleczalnej, gdy lekarze opuścili ręce, miał wizję św. Dominika i św. Franciszka, którzy uzdrawiając go, polecili mu głosić Ewangelię na całym świecie. Po uzyskaniu odpowiedniego upoważnienia od papieża Benedykta XIII, rozpoczął swoją życiową misję: głosił Ewangelię, przemierzając Europę i wzywając do pokuty. Swoją charyzmą budził zachwyt, nazywany był aniołem, dlatego często w ikonografii przedstawiany jest ze skrzydłami. Życie poświęcił na rzecz jedności podzielonego przez schizmę Kościoła. Zmarł w Wielką Środę, 5 kwietnia 1419 r. w Vannes we Francji, wracając z misji podjętej w Anglii, gdzie przebywał na zaproszenie króla. Jego pogrzeb był wielką manifestacją. Niezwykle szybko odbył się proces kanoniczny sługi Bożego. Komisja papieska przebadała blisko dziewięćset cudów, które wydarzyły się za sprawą Świętego. Papież Kalikst III 29 czerwca 1455 zezwolił na jego kult, a papież Pius II w trzy lata potem dokonał jego kanonizacji.

Św. Wincenty zasłynął licznymi cudami, które sprawiały, że setki osób będących ich świadkami nawracały się i umacniały w wierze. Trudno było nie zauważyć Świętego z Walencji, który podróżował z licznym orszakiem. Św. Wincentemu jadącemu na ośle towarzyszyli liczni kapłani, którzy spowiadali penitentów i odprawiali Msze święte. Podróżowali z nim także notariusze, którzy spisywali akty zgody osób pojednanych za jego przyczyną. Sława Świętego była tak wielka, że gdy tylko się pojawił w jakimś mieście, robotnicy porzucali swoją pracę, kupcy zamykali sklepy, nauczyciele przerywali wykłady, a „chorych nawet trudno było w łóżku utrzymać”. Nawrócił tysiące osób, zarówno schizmatyków, Żydów, jak i muzułmanów. W Hiszpanii po jego homilii do Żydów, ci ochrzcili się, zamieniając synagogę na kościół, który przetrwał do naszych czasów, świadcząc o potędze świętego kaznodziei. Św. Wincenty jest patronem Walencji, dobrego małżeństwa, dobrej śmierci, budowniczych, murarzy oraz producentów dachówek i kafli.

Fragment Niedziela kielecka 21/2014, str. 4-5

Władysław Burzawa