3 lutego 2017

Piątek, IV Tydzień zwykły
Rok A, I

Dzień powszedni albo wspomnienie św. Błażeja, biskupa i męczennika, albo św. Oskara, biskupa

Śmierć Jana Chrzciciela

Historia św. Jana Chrzciciela powtarza się często w dziejach Kościoła.

Władza zawsze boi się mocy Chrystusa, boi się władzy Chrystusa. Władza odczuwa duży niepokój kiedy posłyszy głos świadków Ewangelii. Historia św. Jana Chrzciciela powtórzyła się w męczeństwie św. Stanisława biskupa i męczennika, w męczeństwie bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w uwięzieniu Prymasa Tysiąclecia, w męczeństwie tak wielu chrześcijan na Bliskim Wschodzie. Jeszcze w dzisiejszych czasach głowa św. Jana Chrzciciela na misie jest znakiem sprzeciwu i wyrzutem sumienia. Świat wielkich tego świata lęka się prawdy Ewangelii. Dzisiaj nasze świadectwo sprawia niepokój, trwogę, lęk. Wolę być wpatrzony w głowę Jana Chrzciciela na misie. Nigdy nie stanę po stronie Heroda czy Herodiady.

Ks. Mariusz Frukacz