12 stycznia 2017

Czwartek, I Tydzień zwykły
Rok A, I

Dzień powszedni

Rozważanie do liturgii z dnia 2017-01-12

Uzdrowienie trędowatego

Trędowaty szuka nadziei u Jezusa. Jego postawa jest pełna ufności w Wolę Bożą. Z drugiej strony widzimy Jezusa, który zdjęty litością pochyla się z miłosierdziem nad trędowatym. Zawsze w naszych spotkaniach z Bogiem musi istnieć relacja ufności i miłosierdzia. To co może nas zastanowić i zafascynować to prawda o dotknięciu przez Boga. Ewangelista pisze, że Jezus „dotknął go”. Taki dotyk Boga doświadczamy w Eucharystii. Trzeba mieć wiarę trędowatego z Ewangelii. Trzeba uczynić w życiu duchowy trzy kroki: przyjść do Jezusa, być w pokorze i prosić o uzdrowienie i miłosierdzie. Trzeba otworzyć się na dotknięcie uzdrawiające Jezusa. Św. Augustyn w swoich „Wyznaniach” zwraca się do Boga ze słowami, że niczego nie zakrywa, nie zakrywa żadnych ran. „Ty jesteś miłosierdziem, ja jestem nędznikiem, we mnie wszystko woła o twoje miłosierdzie” (por. „Wyznania”).

Jezus jest zdjęty litością, wyciąga rękę i dotyka człowieka cierpiącego na trąd, człowieka, który z racji swojej choroby jest wykluczony poza nawias życia społecznego. Jezus pokazuj nam kierunek naszego życia. Nie tylko wiara, ale także miłość czynna powinna być obecna w naszym życiu. Jak wielu ludzi szuka dotknięcia przepełnionego miłością. Jak wielu cierpiących jest nadal wykluczanych przez społeczeństwo, które kultywuje siłę fizyczną, piękny wygląd, estetykę. Cierpienie choć nie ma nic wspólnego z pięknem tylko zewnętrznym, to jednak dotknięte przez Jezusa, przemienione Jego miłością w tajemnicy krzyża, łączy się z pięknem wewnętrznym, jest siłą duchową, której potrzebujemy, my ludzie naszego czasu. Bo my w naszym wnętrzu, sercu, sumieniu, sami jesteśmy dotknięci „trądem”. Tracimy oczy miłości, uszy, które już nie słyszą bólu cierpienia czasów dzisiejszych, jakże brakuje dłoni, które dotykają z miłością i dają nadzieję. Nasza własna etyka „zgniła”, bo odrzucamy Prawo Boże i żyjemy w „brudzie” ideologii niszczących godność człowieka. Odnajdźmy Jezusa i pójdźmy za Jego miłością, za jego litością i dotykiem.

Ks. Mariusz Frukacz