26 grudnia 2017

Wtorek, Oktawa Narodzenia Pańskiego
Rok B, II

Święto św. Szczepana, pierwszego męczennika

O co proszę? O odwagę i wytrwałość w przeżywaniu cierpienia z powodu Jezusa

Stanę pośród uczniów, którzy z przejęciem słuchają Jezusa.
Zobaczę ich skupione twarze, wpatrzone w Niego oczy. Mistrz
przygotowuje ich na trudne próby w powołaniu i misji.

Jezus uświadamia mi, że żyjąc dla Niego, mogę spotkać się
z niezrozumieniem i cierpieniem nawet od najbliższych
(ww. 17-18). Jakie reakcje w moim sercu i umyśle budzą
słowa Jezusa. Czy jestem gotów cierpieć z Jego powodu?

Wpatrzę się w Jezusa, aby szukać w Nim siły i odwagi na chwile
próby: Wyobrażę sobie, jak obejmuje mnie swym ciepłym spojrzeniem
i mówi: „Nie martw się...” (w. 19). Przylgnę do Jego
serca i powierzę Mu siebie i moje lęki.

Jezus obiecuje, że będzie mnie wspierał Duch Ojca (w. 20).
On sam będzie mówił przeze mnie. Zamienię moją medytację
w gorącą modlitwę do Ojca, aby posyłał mi codziennie swego
Ducha, zwłaszcza wtedy, gdy atakują mnie lęk i pokusa
rezygnacji.

Nienawiść i odrzucenie mogą mnie oddalić nawet od najbliższych
(ww. 21-22). Czy słowa Jezusa sprawdzają się w moim
życiu? Pomodlę się gorąco za tych, którzy odrzucają mnie
z powodu moich religijnych przekonań. Podziękuję Jezusowi za
bliskich, którzy wspierają mnie w wierze.

„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony” (w. 22). Co mogę
powiedzieć o wierności mojemu powołaniu? Czy cechuje mnie
wytrwałość pokonywaniu przeciwności? Co najczęściej wygrywa
w moim życiu: konsekwencja i stałość czy zniechęcenie
i rezygnacja?

Wsłucham się jeszcze raz w pocieszenie i obietnicę Jezusa: „Nie
martwcie się... Duch Ojca waszego będzie mówił przez was”.
Zapiszę te słowa w moim duchowym notatniku, aby wracać
do nich szczególnie w chwilach kryzysów. Zachowam w sercu
nieustanną modlitwę: „Jezu, ufam Tobie!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator