23 grudnia 2017

Sobota, III Tydzień Adwentu
Rok B, II

Dzień Powszedni

O co proszę? O głębokie przeżycie prawdy, że Bóg pragną mnie jeszcze przed moim poczęciem

Wejdę do domu Elżbiety i Zachariasza, aby razem z nimi
cieszyć się narodzinami Jana (w. 57). Będę zadziwiał się
niezwykłym widokiem: kobieta w podeszłym wieku pieści
w ramionach niemowlę.

Czy żyją we mnie jakieś niepewności, lęki i pytania, które
sprawiają, że z niepokojem patrzę na moją przyszłość? Będę
powtarzał z wiarą: „Dla Boga nie ma nic niemożliwego”.

Zobaczę zdziwienie sąsiadów i krewnych (w. 58). Cudowne narodziny
Jana przypominają mi, że każde życie jest cudem Boga,
jest aktem Jego miłosierdzia. Czy potrafię zadziwić się moim
życiem i za nie dziękować?

Historia Jana mówi mi, że każde życie ludzkie ma imię, które
jeszcze przed jego poczęciem Bóg nosi w swoim sercu. Zanim
mama nosiła mnie pod swoim sercem, Bóg pierwszy nosił mnie
w swoim sercu.

Będę podziwiał postawę Elżbiety i Zachariasza, którzy wolni
od ludzkiej opinii wiernie trwają przy woli Boga (ww. 59-63).
Zachariasz szybko doświadcza owoców tej wierności. Razem
z nim będę uwielbiał Boga.

„Ręka Pańska była z nim” (w. 66). Życie Jana przypomina mi,
że Bóg angażuje się w historię człowieka. Spojrzę na moją
historię. Będę prosił Boga, aby pomógł mi zobaczyć Jego
działanie w moim życiu.

Co mogę powiedzieć o moim rozwoju duchowym? Co mnie
wzmacnia, a co osłabia duchowo? Poproszę Jana, aby modlił się
dzisiaj ze mną słowami: „Boże mocny, umocnij mnie na duchu”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator