20 grudnia 2017

Środa, III Tydzień Adwentu
Rok B, II

Dzień Powszedni

O co proszę? O całkowite zaufanie Bogu i Jego woli

Wyobrażę sobie Maryję, prostą, młodą kobietę, która żyje w mało znanym Nazarecie (w. 26). Będę wpatrywał się w Jej codzienną szarą pracę. Należy do ludzi ubogich i nie przeczuwa
zbliżającego się Zwiastowania.

Boże Narodzenie jest już blisko. Uświadomię sobie, że Bóg zbliża
się z miłością do każdego człowieka. Często czyni to w sposób
zwyczajny. „Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”
(w. 37). Moja szara codzienność może być miejscem głębokich
spotkań z Bogiem. Czy w to wierzę?

Maryja słyszy i zauważa pośród szarej codzienności, że „Pan
jest z Nią” (w. 28). Zobaczę siebie pośród różnych sytuacji dnia.
Czy na co dzień doświadczam, że Pan jest ze mną? Czy znajduję
dla siebie czas na czytanie i medytowanie Jego Słowa? Czy
Jego Słowo ma wpływ na przeżywanie mojej codzienności?

Anioł nazywa Ją „pełną łaski” (w. 28). Bóg dostrzega piękno
wnętrza człowieka, nawet gdy dla innych pozostaje ono
niezauważone i zwyczajne. Jakie doświadczenie budzi się we
mnie, gdy uświadamiam sobie, że Bóg zna mnie do głębi? Czy
żyję w łasce? Czy dbam o moje wewnętrzne piękno? Czy nie
stwarzam sobą pozorów?

Maryja jest zmieszana i zalękniona, kiedy Bóg przedstawia Jej
swoje plany. Rozważa w sercu Słowo Boga (ww. 29-33). Jak
każdy człowiek boi się i odczuwa opory w przyjęciu woli Boga,
który całkowicie zmienia ludzkie plany życia. Nie ucieka jednak
od rozważania Bożych zamiarów. Pyta Boga i szczerze szuka
Jego woli (ww. 34,38). Co mogę powiedzieć o moim szczerym
szukaniu woli Boga? Czy potrafi łbym przyjąć każdy Jego zamiar
wobec mnie? Czego lękam się najbardziej? Powiem o tym Bogu.

W serdecznej rozmowie z Maryją zaproszę Ją do mojej codzienności,
aby pomogła mi odnajdywać w niej Boga i szczerze
szukać Jego woli.

Krzysztof Wons SDS/Salwator