31 października 2018

Środa, XXX Tydzień zwykły
Rok B, II

Dzień Powszedni

O co proszę? O żarliwość w życiu dla Jezusa i uwolnienie z rutyny

Zbliżę się do Jezusa, który idzie do Jerozolimy (w. 22). Czas Jego ziemskiej misji powoli się kończy. Wielu Go nie rozpoznało. Nie przyjęło Jego życia, Jego słowa. Zmarnowali życie z Jezusem, chociaż był tak blisko.

Uświadomię sobie, że należę do wybrańców, którzy spotykają Jezusa na co dzień. Jest w Eucharystii, w Słowie, w natchnieniach i łaskach, które mi daje. Co mogę powiedzieć o moim byciu z Jezusem na co dzień? Czy zmieniło coś w moim życiu?

„Usiłujcie wejść przez ciasną bramę” (w. 24). Jezus prowadzi mnie w życiu przez „ciasne przejścia”, wymagające wysiłku. Czy godzę się na to? Co mnie najwięcej kosztuje w podążaniu za Nim? Jakiego życia szukam?

Codzienne przebywanie z Jezusem może mnie do Niego zbliżać, ale może także oddalać. Co przeważa w moim życiu z Jezusem: hojność, żarliwość, oziębłość, rutyna?

Wejdę w scenę, którą opowiada Jezus (ww. 25-29). Wsłucham się w bolesne słowa: „Nie wiem, skąd jesteście”; „Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości”. Przylgnę do Jezusa i będę Go żarliwie prosił, aby nigdy nie musiał ich wypowiadać pod moim adresem.

Wrócę do moich spotkań z Jezusem w Eucharystii, w Słowie, w Sakramencie Pokuty. Co chciałbym w nich zmienić, aby stały się bardziej zażyłe? O co chciałbym prosić Jezusa?

Ci którzy wydają się pierwszymi, w oczach Boga mogą okazać się ostatnimi (w. 30). Bóg patrzy w serce, na jego wierność i czystą miłość. Będę powtarzał przed Jezusem: „Jesteś moją bramą życia. Prowadź mnie do Twojego królestwa”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator