17 października 2018

Środa, XXVIII Tydzień zwykły
Rok B, II

Wspomnienie św. Ignacego Antiocheńskiego, biskupa i męczennika

O co proszę? O głęboką szczerość serca w uznaniu własnych grzechów i słabości

Z wielką uwagą serca będę słuchał stanowczych słów Jezusa. Piętnuje On postawy faryzeuszów, którzy w oczach ludzi uchodzą za religijne autorytety. Jezus wie, co się kryje w człowieku. Konfrontuje ich z prawdą.

Jezus zna mnie do samej głębi. Ostatecznie liczy się to, kim jestem w Jego oczach. Będę prosił Jezusa, aby pomógł mi spojrzeć na siebie Jego oczami i aby odkrył przede mną zamysły mego serca.

Jezus wyrzuca faryzeuszom, że dbają o zewnętrzne praktyki religijne, a gubią miłość Bożą i sprawiedliwość (w. 42). Czy wyrzut Jezusa budzi niepokój w moim sercu? Co jest pierwsze w moim życiu? Które z wartości najbardziej chronię, a które pomijam?

Przywiązanie do „pierwszych miejsc” i do „pozdrowień” to kolejna słabość, która może mnie zniewalać, podobnie jak faryzeuszów (w. 43). Jak przeżywam sytuacje, w których jestem przez innych pomijany, niezauważany?

Wsłucham się w szokujące porównanie Jezusa: „Jesteście jak groby...” (w. 44). Jezus odwołuje się do ukrytej nieczystości, którą bezwiednie zarażają się inni. Jaką słabością najbardziej dotykam bliskie mi osoby?

Zwrócę uwagę na uczonego w Piśmie, który czuje się urażony słowami Jezusa (w. 45). Jakie myśli i uczucia budziły się we mnie, gdy słuchałem tych słów wyrzutu? Wyznam je przed Jezusem. Jezus chce, abym wymagał najpierw od siebie (w. 46).

Jakie przynaglenie wewnętrzne odczuwam podczas dzisiejszej medytacji? Co w pracy nad sobą odkrywam jako największe wezwanie? Zawierzę to Jezusowi: „Jezu, powierzam Ci...”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator