16 czerwca 2018

Sobota, X Tydzień zwykły
Rok B, II

Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę

O co proszę? O serce wolne od wszelkiego fałszu i głębokie umiłowanie prawdy

Wejdę na górę, gdzie wokół Jezusa zebrały się tłumy. Usiądę między zasłuchanymi ludźmi. Wyobrażę sobie, jak przez tłumy dociera do mnie głos Jezusa: „Słyszeliście...” (w. 33).

Tak dzieje się codziennie. Jezus wychodzi na górę i czeka na mnie ze swoim słowem. Czy potrafię wychodzić „na górę”: ponad moje zajęcia, ponad zmartwienia, ponad inne sprawy, aby czytać Biblię, modlić się Słowem, zachowywać je w sercu?

Bóg brzydzi się fałszywym słowem, kłamstwem (ww. 33-36). W Starym Testamencie wielokrotnie przestrzega przed fałszywą przysięgą. Zapytam siebie o prawdomówność, uczciwość w moich rozmowach, zachowaniach.

„Dotrzymasz Panu swej przysięgi” (w. 33). Zatrzymam się dłużej przy tych słowach. Jakie przysięgi, śluby złożyłem przed Bogiem? Czy ich dotrzymuję? Zobaczę moje dotychczasowe życie z perspektywy wierności Bogu.

„Wcale nie przysięgajcie...” (w. 34). Jezus przestrzega mnie przed pustym przysięganiem na świętości. Mam polegać nie na pustych słowach, ale na samym Bogu. On jest jedynym Słowem, w którym znajdę oparcie.

Bóg nie oczekuje ode mnie wielkich słów i uroczystych zapewnień. Chce, aby moje słowa były proste i stanowcze – poparte życiem. Mam być wierny wypowiedzianemu „tak” przed Bogiem i „nie” wobec Złego! (w. 37).

Na zakończenie medytacji ponowię przed Jezusem moje życiowe przyrzeczenia, śluby czy postanowienia. Z pokorą w sercu będę powtarzał: „Zachowaj mnie w swojej wierności!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator