6 grudnia 2017

Środa, I Tydzień Adwentu
Rok B, II

Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Mikołaja, biskupa

O co proszę? O siłę do zawierzenia Jezusowi własnej kruchości

Zbliżę się do Jezusa, który stoi nad Jeziorem Galilejskim. Poproszę, aby pozwolił mi pójść z Nim na górę (w. 29). Usiądę obok Niego. W milczeniu będę trwał przy Nim i nasycał się Jego obecnością. Dla Jezusa najważniejsza jest moja obecność.

Zwrócę uwagę na tłum ludzi, który schodzi się zewsząd (w. 30). Pragną uzdrowienia. Podejdę bliżej. Wejdę w tłum, aby z bliska zobaczyć chromych, ułomnych, niewidomych... Jak czuję się w tym tłumie?

Co jest moją największą raną? Zatrzymam się dłużej nad tym pytaniem. Co najbardziej mnie boli, co przeszkadza mi żyć? Czy rozmawiam o tym z Jezusem? O co chciałbym Go prosić?

Pozostanę w tłumie. Zbliżę się do niewidomych, niemych, chromych. Zobaczę, jak Jezus przywraca im wzrok, mowę, zdrowie. Ludzie zmęczeni cierpieniem, smutni zamieniają się w zdumiony, uradowany, wielbiący Boga tłum (w. 31).

Przywołam z własnego życia chwile, w których wyraźnie doświadczałem, że Jezus mnie uzdrawia. Kiedy to było? W jakich okolicznościach? Z czego uzdrowił mnie Jezus? Co dzisiaj przeważa we mnie: radość, wdzięczność, smutek?

Odnajdę wzrok Jezusa. Zobaczę w Jego oczach miłość i żal (w. 32). Patrzy na głodnych... i na mnie. Czy potrafi ę dostrzec czułość, z jaką na mnie spogląda? Będę wpatrywał się w Jezusa i prosił, aby przeniknął mnie swoją miłością.

Jezus widzi do głębi każdy mój głód. Chce go zaspokoić (w. 33- -37). Co jest moim największym głodem? Oprę głowę na Jego piersi i będę powtarzał: „Tylko Ty możesz zaspokoić mój głód”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator