18 listopada 2017

Sobota, XXXII Tydzień zwykły
Rok A, I

Wspomnienie bł. Karoliny Kózkówny, dziewicy i męczennicy

O co proszę? O silną wiarę w Boga, który troszczy się o mnie i o dar wytrwałej modlitwy

Siądę blisko Jezusa, aby posłuchać Jego przypowieści. Opowiada ją dla mnie. Chce rozpalić we mnie ducha modlitwy. Wyobrażę sobie Jego spojrzenie utkwione we mnie i usłyszę pełne zachęty słowa: „Zawsze powinieneś się modlić i nie ustawać” (w. 1).

Wpatrzony w Jezusa wysłucham uważnie przypowieści (ww. 2-5). Zatrzymam się na Jego słowach: „Słuchajcie...” (w. 6). Przypowieść z życia wzięta przez kontrast pomaga mi zrozumieć, jak owocna jest modlitwa „nieustanna”.

„A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych?” (w. 7). Jezus dotyka tym zdaniem wszystkim moich wątpliwości, niewiary. Przyznam się szczerze do moich zwątpień, zniechęceń. Oddam Mu je.

„Czy będzie zwlekał...” (w. 7). Przywołam sytuacje, w których ogrania mnie lęk, że Bóg się spóźni, że nie zdąży ze swoją łaską. Jezus zapewnia mnie, że Bóg nie zwleka. On zawsze jest przed czasem.

Jezus zostawia mi jeszcze inne zapewnienie: Bóg prędko bierze w obronę (w. 8). Ważna jest jednak moja pełna wiary modlitwa: „dniem i nocą”. Będę prosił o wytrwałą i stanowczą wiarę w Jego skuteczne działanie w moim życiu.

Wsłucham się w pytanie Jezusa, którym kończy swoją katechezę. Zobaczę Jego zatroskaną twarz. Jego Słowa uczą mnie pokory. Wiara jest darem bardzo kruchym. Nigdy nie mogę być pewny siebie. Bez modlitwy nie ustrzegę jej w sobie.

Uchwycę się mocno dłoni Jezusa i będę powtarzał

Krzysztof Wons SDS/Salwator