17 listopada 2017

Piątek, XXXII Tydzień zwykły
Rok A, I

Wspomnienie św. Elżbiety Węgierskiej, zakonnicy

O co proszę? O głęboką radość z życia i z przyjścia Jezusa

Jestem zaproszony, aby zgłębiać Słowo o powtórnym przyjściu Jezusa. Zanim wejdę w medytację, poproszę Go, aby przejął mnie do głębi swoją zapowiedzią i rozbudził tęsknotę za Jego ostatecznym przyjściem.

Jezus z naciskiem powtarza, że Jego przyjście nastąpi w dniu, który będzie zwyczajny jak każdy inny, gdy ludzie zajęci będą codziennością jak za dni Noego czy Lota (ww. 26-30). Najważniejszym pytaniem życia: Jak żyję tu i teraz?

Zapytam o mój codzienny rytm i styl życia. Czy czas jest dla mnie przestrzenią spotkania i przebywania z Bogiem i ludźmi? Czy jest we mnie pokój czy zabieganie? Czy chce mi się żyć?

Uświadomię sobie, że Jezus przychodzi do mnie codziennie. Za każdym razem przychodzi „ostatecznie”, w sposób jedyny i niepowtarzalny. Dzisiaj przychodzi do mnie tak, jak tego potrzebuję teraz! Każde Jego przyjście jest dla mnie bezcenne.

Powtórne przyjście Jezusa będzie nagłe. Mam tak przeżywać swoje życie, abym był gotów w każdej chwili je „stracić” – oddać Jemu (ww. 31-35). Jeśli za wszelką cenę usiłuję zachować je dla siebie, wtedy będę zatracał siebie i stracę Jezusa.

Co mogę powiedzieć o mojej wolności wobec wszystkiego, co kocham? Czy potrafi łbym w każdej chwili oddać to Jezusowi? Czy są w moim życiu przywiązania, które sprawiają, że tracę pamięć o Jezusie i wieczności?

Pomyślę, że w każdej chwili i w każdym miejscu mogę być zabrany (w. 37). Jaki stan ducha budzi we mnie myśl, że „tu i teraz” miałbym stanąć ostatecznie przed Jezusem? Będę się modlił żarliwie: „Jezu, naucz mnie tak przeżywać każdą chwilę, jakby była ostatnią na tej ziemi!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator