14 listopada 2017

Wtorek, XXXII Tydzień zwykły
Rok A, I

Dzień Powszedni

O co proszę? O postawę służby pełnej miłości i poświęcenia.

Usiądę blisko mojego Mistrza, aby wsłuchać się w Jego pouczenia. Chce mi pokazać cechy osobowości ucznia Jezusa. Zatrzymam się dłużej nad każdą wskazówką, jakiej mi udziela.

Nade wszystko pragnie być moim Panem (ww. 7-10). Nie chce jednak, aby relacja ta polegała na lęku, lecz na miłosnej uległości. Pragnie panować w całym moim życiu: w moich myślach, w sercu i w mojej wolności.

Czy jestem gotowy, aby z miłości oddać się takiemu panowaniu Jezusa? Czy cieszy mnie służba Jezusowi? Czy w mojej relacji z Jezusem pojawia się lęk? Jeśli tak, to czego dotyczy? Zwierzę się z tego Jezusowi.

Jezus oczekuje, że w służbie dla Niego nie będę oglądał się na swoje zmęczenie, na brak czasu, na własne potrzeby (ww. 8-9). Czy pamiętam takie sytuacje, w których poświęcałem się dla Jezusa, aż do rezygnacji z własnych potrzeb? Przywołam je przed Jezusem.

Jezus liczy na moją ofi arność także za cenę rezygnacji z własnych głodów i pragnień (w. 9). Czy jestem gotów na takie oddanie? Jaka rezygnacja budzi we mnie największe opory. Oddam mój opór Jezusowi.

Służąc Jezusowi, nie mogę liczyć na zapłatę, nawet na wdzięczność. Jezus chce mnie ustrzec od zniewolenia potrzebą wynagrodzenia. On sam jest moją największą nagrodą. Służba pełna wolności i miłości rodzi niezastąpione szczęście.

Jezus zostawia mi słowa, które mogę powtarzać w codziennej posłudze: „Sługą nieużytecznym jestem; wykonałem to, co powinienem był wykonać” (w. 10).

Krzysztof Wons SDS/Salwator