3 listopada 2018

Sobota, XXX Tydzień zwykły
Rok B, II

Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Marcina de Porres, zakonnika

O co proszę? O łaskę wewnętrznej pewności, że mam wartość w oczach Boga

Pierwsze słowa z dzisiejszej Ewangelii stawiają mnie w trudnej sytuacji: Jezus jest śledzony w domu, do którego został zaproszony na posiłek (w. 1). Gospodarze udają bliskość i zażyłość z Jezusem.

Zapytam o moją relację z Jezusem. Przyglądnę się jej głębiej. Czy jestem w niej autentyczny? Czy moje postawy zewnętrzne wypływają z postawy serca? Będę prosił Jezusa, aby ustrzegł mnie przed udawaniem.

Pozorna relacja z Jezusem potrafi demoralizować życie. Bez głębokiej więzi z Nim mogę stawać się próżny, skupiony na sobie, siadając na pierwszych miejscach (w. 7).

Jezus uczy mnie pokory (ww. 8.10), umiłowania prawdy, która mówi, że On pierwszy mnie umiłował, pierwszy o mnie myśli, pierwszy nadaje mi godność swojego dziecka. Zajmować ostatnie miejsce oznacza nie wyprzedzać Boga, uznawać, że wszystko, co mam, pochodzi od Niego.

Uzurpowanie sobie prawa do pierwszeństwa skończy się upokorzeniem (w. 9), ujawnieniem prawdy, że sam nie mogę zapracować na własną godność. Nieraz trzeba znaleźć się na ostatnim miejscu, aby przeżyć prawdę, że wszystko mam od Niego.

Jezus codziennie mówi do mnie z miłością: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej” (w. 10). Nieustannie mnie podnosi, uzdrawia moje zaniżone poczucie godności. Jeśli będę dawał pierwszeństwo Jego słowu, będę doświadczał głębokiego poczucia wartości.

Wywyższanie się jest oznaką wewnętrznej niepewności siebie, skrywanego poczucia niższości (w. 11). Będę powtarzał moją modlitwę serca: „Pokaż mi, Jezu, moją prawdziwą wartość!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator