29 października 2018

Poniedziałek, XXX Tydzień zwykły
Rok B, II

Dzień Powszedni

O co proszę? O głęboką wiarę w uzdrawiającą moc Jezusa

Przez dłuższą chwilę będę wpatrywał się w Jezusa nauczającego w synagodze. Zobaczę Jego głębokie, miłujące spojrzenie. Wśród zgromadzonych dostrzega chorą kobietę. Widzi jej cierpienie. Pragnie ją uzdrowić (ww. 10-11).

Uświadomię sobie, że podobna sytuacja powtarza się w moim życiu. Jezus potrafi dostrzec każde moje cierpienie. Pragnie mnie uzdrowić. Poproszę, aby dał mi odczuć Jego głębokie i pełne miłości spojrzenie.

Będę kontemplował scenę uzdrowienia kobiety (ww. 12-13). Usłyszę, jak Jezus ją woła. Zobaczę, jak pochylona kobieta zbliża się do Niego, czuje dotyk Jego rąk i podnosi głowę. Wczuję się w jej radość. Po osiemnastu latach jest uzdrowiona. Będę słuchał, jak wielbi Boga.

Zbliżę się do Jezusa z moją najbardziej dotkliwą chorobą. Jakie cierpienie najdłużej mnie paraliżuje? Poproszę Jezusa, aby położył na mnie ręce i uwolnił mnie od mojej dolegliwości. Czy chcę Go o to prosić? Czy wierzę, że może mnie uzdrowić?

Zwrócę uwagę na zachowanie przełożonego synagogi (w. 14). Nie potrafi przeżyć radości z uzdrowioną kobietą. Nie potrafi zachwycić się cudowną mocą Jezusa. Troszcząc się o Boże Prawo, nie dostrzega Bożego działania w swoim życiu (ww. 15-17).

Jezus pragnie, aby moja troska o Prawo Boże wychowywała mnie także do wrażliwości na drugiego człowieka. Jak określiłbym moje relacje z bliźnimi? Czy są ciepłe, oziębłe, zasadnicze, współczujące? Co inni mówią o moich relacjach z bliźnimi?

W serdecznej rozmowie z Jezusem będę prosił, aby uzdrowił we mnie wszystko, co zamyka mnie na serdeczną więź z Nim samym i z drugim człowiekiem. Zaproszę Go do tych relacji z bliźnimi, w których odczuwam największą oziębłość i obojętność.

Krzysztof Wons SDS/Salwator