23 października 2018

Wtorek, XXIX Tydzień zwykły
Rok B, II

Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Jana Kapistrana, prezbitera albo wspomnienie św. Józefa Bilczewskiego, biskupa

O co proszę? O serce czujne i gotowe na ostateczne spotkanie z Jezusem

Wyobrażę sobie Jezusa, który zbliża się do mnie, aby powiedzieć mi o czymś, co zadecyduje o moim wiecznym przebywaniu z Nim. Poproszę Ducha Świętego, aby wypełnił moje serce miłością, bym całym sobą przylgnął do słów Jezusa.

Jezus zwraca mi uwagę na właściwą postawę w moim życiu. Jest nią oczekiwanie. Jezus pragnie, aby przenikało ono mnie całego, aż do dnia Jego przyjścia (ww. 35-36).

Zamienię moją medytację w gorącą prośbę skierowaną do Jezusa. Będę prosił Go, aby „przepasał” moje serce tęsknotą za Nim samym i aby zapalił we mnie „pochodnię” miłosnego czuwania – trwania w Jego obecności.

Jezus pokazuje mi na inną postawę, która wiąże się z oczekiwaniem. Jest nią gotowość (ww. 36-38). Gotowość na Jego przyjście jest sprawdzianem autentyczności mojego oczekiwania. Co mogę w tej chwili powiedzieć o mojej wewnętrznej gotowości?

Jeśli wytrwam w postawie czuwania, doczekam się szczęścia bez końca (w. 38). Jeśli Jezus zastanie mnie czuwającego, będę wewnętrznie szczęśliwy na zawsze. Zwrócę się do Jezusa z żarliwą modlitwą o łaskę czujnego serca do ostatniego tchnienia życia.

Jezus przypomina mi, że Jego przyjście dokonuje się o różnej porze dnia i nocy (w. 38). Każda sekunda mojego życia wypełniona jest Jego miłością. Tego samego oczekuje ode mnie.

Spojrzę na moje życie. Co mogę powiedzieć o mojej zażyłości z Jezusem „w różnych porach” mojego dotychczasowego życia? Oddam Mu całą moją przyszłość, powtarzając: „Nie dopuść, abym kiedykolwiek odłączył się od Ciebie”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator