13 października 2017

Piątek, XXVII Tydzień zwykły
Rok A, I

Wspomnienie bł. Honorata Koźmińskiego, prezbitera

O co proszę? O dar głębokiej czujności serca i łaskę całkowitego oddania się Jezusowi

Poproszę Jezusa, aby dopuścił mnie do przeżyć swego serca. Słucha słów, które zadają Mu ból. Jedni nazywają Go sprzymierzeńcem Belzebuba, inni wystawiają na próbę (ww. 15-16).

Przeniosę tę sytuację na moją codzienność. Przywołam sytuacje, rozmowy, zachowania, żarty, przez które lżony jest Jezus. Uświadomię sobie, jak bardzo Go ranią. Czy uczestniczę w podobnych zachowaniach? Za co chciałbym Go szczególnie przeprosić?

Zachowanie oskarżycieli Jezusa obnaża ich stan ducha. Swój niepokój, zagubienie, złość przerzucają na Niego. Nie wierzą, że w Jezusie mogą odzyskać pokój. Zamroczeni bólem, nie widzą, że królestwo Boże już przyszło do nich! (ww. 17-20).

Wejdę w siebie. Wsłucham się w swoje wnętrze. Jakie przeżycia we mnie dominują? Jaki wpływ mają na moją relację z Jezusem i z innymi ludźmi? Czego więcej dostrzegam: dobra czy zła?

Jezus uczula mnie na czujność serca. Istnieje Zły, który krąży i patrzy, jak roztrwonić we mnie pokój, czystość, dobroć (ww. 21-22). Jaka moja słabość najczęściej staje się furtką dla Złego? Ponowię decyzję wierności Jezusowi, abym nie rozpraszał dobra, które jest we mnie.

Niezdrowa pewność siebie i brak czujności mogą okazać się pierwszym krokiem do marnotrawienia owoców nawrócenia. Zły próbuje mścić się na nawróconym siedmiokrotnie (ww. 24- -26). Jezus jest jednak większy od złych duchów (w. 20)!

Zapytam o mój stan moralny i duchowy. Czy się rozwijam, czy cofam? Jakich decyzji potrzebuję obecnie dla mojego nawrócenia i rozwoju? Dokonam aktu oddania: „Jezu, obieram Cię na Pana i Króla mojego serca!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator