24 września 2017

Niedziela, XXV Tydzień zwykły
Rok A, I

Dwudziesta Piąta Niedziela zwykła

Nie zapomnij!

Weź udział we Mszy św.

O co proszę? O hojność w odpowiadaniu na łaski otrzymywane w każdej godzinie życia

Jezus przyrównuje królestwo Boże do winnicy, w której pracują najęci przez Niego robotnicy (w. 1). Każdemu z nich On sam wyznacza pracę i nagrodę. Uświadomię sobie głęboką prawdę, że powołanie do winnicy Pana jest czystą, niczym nie zasłużoną łaską.

Wrócę pamięcią do największych łask, jakich doznałem w moim dotychczasowym życiu. Popatrzę na historię mojego życia przez pryzmat działania opatrzności Bożej. Jak mnie prowadziła, strzegła, czuwała nade mną i moimi najbliższymi?

Jezus przyrównuje siebie do wyrozumiałego gospodarza, który z cierpliwością szuka błąkających się robotników i zaprasza ich do swojej winnicy, nie zważając na porę dnia (ww. 6-7). Wyobrażę sobie, jak długimi godzinami, w spiekocie dnia, po szukuje „bezrobotnych” i zachęca, by przyłączyli się do Jego pracowników.

Popatrzę z wdzięcznością na swoje życie. Przypomnę sobie najpierw te chwile, w których czułem się zagubiony, bez motywacji do życia. W której porze mojego życia odnalazł mnie Jezus? Jak długo mnie szukał? Przypomnę sobie dzień, w którym mnie odnalazł. Podziękuję Mu za Jego miłość i cierpliwość, za dzień, w którym powołał mnie do swojej winnicy.

Czy w mojej codzienności spotykam ludzi zagubionych, dalekich od Boga, bez motywacji i sensu do życia? Czy są takie osoby wśród moich najbliższych? Kto to jest? Czy wierzę, że nigdy nie jest za późno i że opatrzność Boża może je odnaleźć? Czy modlę się za te osoby?

Jezus piętnuje wyrachowanie pracowników, którzy nie tolerują „robotników ostatniej godziny” (w. 11-16). Będę prosił Jezusa, aby uwrażliwiał mnie na maluczkich i ostatnich. Zachowam w sercu modlitwę: „Daj mi serce czułe i otwarte na pomoc najsłabszym!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator