23 sierpnia 2019

Piątek, XX Tydzień zwykły
Rok C, I

Dzień Powszedni albo wspomnienie św. Róży z Limy, dziewicy

O co proszę? O prawość serca i odwagę miłowania całym sobą

Będę przyglądał się nieszczerym zachowaniom faryzeuszów. Zobaczę, jak jeden z uczonych w Prawie usiłuje manipulować Jezusem, wystawiając Go na próbę (ww. 34-35). Smutny to obraz obłudy i podstępu „religijnych ludzi”.

Zwrócę uwagę na swoje rozmowy, na relacje z ludźmi, na modlitwę. Co mogę powiedzieć o mojej postawie prostoty i szczerości? Jak wygląda mój codzienny rachunek sumienia?

Przylgnę do serca Jezusa i zapytam siebie, czy interesuje mnie to, co najważniejsze, i największe w moim życiu (w. 36). Będę Go prosił, aby zdemaskował we mnie postawę przeciętności, letniości, dwulicowości.

Popatrzę na moje życie i powołanie. Zobaczę, jaki wpływ na nie miała wierność lub niewierność przykazaniom, przyrzeczeniom, ślubom. Jakie uczucia i pragnienia rodzą się w moim sercu?

Wsłucham się w Jezusa, który patrzy mi prosto w oczy i z przejęciem mówi: „Będziesz miłował Pana Boga swego...” (w. 37). On chce być pierwszy w moim sercu, duszy i umyśle. Co tak naprawdę łączy mnie z Bogiem?

Wyobrażę sobie, jak Jezus przyprowadza do mnie osoby, z którymi żyję na co dzień: te miłe i te trudne. Czule je obejmuje i mówi: Chcę, abyś je kochał (w. 39). Zbliżę się do Niego z osobą, którą najtrudniej jest mi kochać. Będę Go prosił: „Naucz mnie ją kochać, sam nie potrafi ę!”.

Moja głęboka relacja z Bogiem będzie się ujawniała w głębokich relacjach z bliźnimi. I odwrotnie: Formalne więzi z bliźnimi będą obnażały moje formalne relacje z Bogiem (w. 40). W żarliwej modlitwie będę powtarzał: „Jezu, naucz mnie kochać całym sobą”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator