24 sierpnia 2019

Sobota, XX Tydzień zwykły
Rok C, I

Święto św. Bartłomieja, apostoła

O co proszę? O powrót do pierwszej miłości w relacji z Jezusem

Rozpocznę od żarliwej prośby, aby Słowo, które mam rozważać przeniknęło mnie do głębi i odnowiło we mnie pragnienie zażyłych i przemieniających spotkań z Jezusem. Będę obserwował uczniów, jak dojrzewa w nich fascynacja Jezusem.

Wczuję się w entuzjazm Filipa, z jakim opowiada Natanaelowi o Jezusie (w. 45). Osobiste spotkanie z Jezusem rodzi w nim pragnienie dzielenia się swoim doświadczeniem. On nie tylko o Nim słyszał, nie tylko czytał – on Go osobiście spotkał!

Wsłucham się w słowa Natanaela (w. 46). Są chłodne, wyczuwa się w nich dystans do Jezusa, o którym jedynie słyszy, ale którego osobiście nie spotkał. Usłyszę pełne żaru i zachęty słowa Filipa: „Chodź i zobacz” (w. 46).

Pomyślę, że Filip kieruje te słowa do mnie. Chce, abym, podobnie jak On, zobaczył Jezusa, „dotknął Go”. Mówi mi, że Jezus jest synem Józefa z Nazaretu (w. 45). Nie mieszka „w obłokach”. Pragnie mnie spotkać. Czy naprawdę tego chcę?

„Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego...” (w. 47). On widzi każdy krok, który czynię w Jego kierunku. Zna mnie podobnie jak Natanaela (ww. 47-48). Będę trwał skupiony na spojrzeniu Jezusa i prosił Go, aby odsłonił mi prawdę o mnie samym.

Zwrócę uwagę na reakcję Natanaela. Spojrzenie Jezusa przeniknęło i przemieniło Go do głębi. Porwany przez Jezusa, wyznaje, że jest Synem Bożym i Królem! (w. 49). Będę prosił Jezusa, aby i mnie przemienił swoim słowem i spojrzeniem.

Ucieszę się obietnicą Jezusa: „Zobaczysz jeszcze więcej niż to” (w. 50). Życie z Nim przekracza moje wyobrażenia i oczekiwania. Już dzisiaj zapewnia mnie, że kiedyś ujrzę Go w chwale, otoczonego aniołami (w. 51). Będę powtarzał z przeżyciem: „Daj mi ujrzeć Twoją chwałę i kontemplować Twoje piękno”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator