12 sierpnia 2017

Sobota, XVIII Tydzień zwykły
Rok A, I

Dzień Powszedni albo wspomnienie Najświętszej Maryi Panny w sobotę albo wspomnienie św. Joanny Franciszki de Chantal, zakonnicy

O co proszę? O silną wiarę, że dla Boga nie ma nic niemożliwego

Stanę przy Jezusie w tłumie ludzi. Zobaczę oczami wyobraźni człowieka, który przedziera się przez tłum i pada na kolana przed Jezusem. Usłyszę jego błagający głos: „Panie, zmiłuj się...” (ww. 14-15). Zrozumiał, że tylko Jezus może mu pomóc (w. 16).

Spróbuję utożsamić się z przeżyciami tego człowieka. Co jest obecnie moim największym cierpieniem wewnętrznym? Zbliżę się do Jezusa, upadnę przed Nim na kolana i powiem Mu o tym. Będę powtarzał: „Zmiłuj się nade mną!”.

„Przyprowadźcie Mi go tutaj” (w. 17). Jezus chce, abym przyprowadził Mu swoich bliskich: chorych na duchu i na ciele, cierpiących, bezradnych. Uświadomię sobie, że oni należą do Niego. Mogę przynosić Mu ich codziennie, jak ów ojciec swego syna.

Utkwię wzrok w Jezusie. Zobaczę, jak z mocą wyrzuca złego ducha z chorego (w. 18). Epileptyk odzyskuje zdrowie! Powiem Jezusowi o moich napięciach, trudnych stanach duchowych, które „rzucają mnie w ogień i w wodę”. Będę prosił, aby przywrócił mi ducha pokoju.

Zbliżę się do Jezusa jak uczniowie (w. 19) i będę prosił, aby powiedział, czego najbardziej brakuje mi w postawie mojej wiary, co ją osłabia i czyni małą?

Jezus zostawia mi obietnicę, że jeśli Mu uwierzę, nic niemożliwego nie będzie dla mnie (w. 20). Wartość mojej wiary sprawdzi się po czasie. Jest ona jak ziarnko gorczycy, które kryje w sobie bogactwo i moc życia. Co mogę powiedzieć dzisiaj o owocach mojej wiary?

Stanę przed Jezusem z najtrudniejszymi sprawami mojego życia. Będę je wymieniał po kolei, oddawał Mu i za każdym razem powtarzał: „Wierzę, że Ty wszystko możesz!”.

Krzysztof Wons SDS/Salwator