8 lipca 2019

Poniedziałek, XIV Tydzień zwykły
Rok C, I

Wspomnienie św. Jana z Dukli, prezbitera

Uzdrowienie kobiety i wskrzeszenie córki Jaira

Wiara niesie ocalenie. W najtrudniejszych chwilach potrzebujemy Jezusa. Tak bardzo chcemy być w rękach Bożych i szukamy Boga. Kiedy mam trudne chwile sam potrzebuję „dotknięcia” Jezusa. Odnajduję je w Eucharystii, modlitwie, w lekturze Pisma Świętego, w słowach i pouczeniach Ojców Pustyni. Tego „dotknięcia” szukam w pacierzu i w różańcu. I odnajduję.

Człowiek cierpiący potrzebuje bliskości Jezusa a wiara daje ocalenie i siłę wewnętrzną potrzebną do pokonania wielu trudów i cierpień. Dzisiaj wszystko przemawia do mnie, że jest Bóg. „Chrześcijanin wie, że nie da się wyeliminować cierpienia, ale może ono nabrać sensu, może stać się aktem miłości, powierzeniem się w ręce Boga, który nas nie opuszcza, i tym samym być etapem wzrostu wiary i miłości.(…) Światło wiary nie powoduje, że zapominamy o cierpieniach świata…. Wiara nie jest światłem rozpraszającym wszystkie nasze ciemności, ale lampą, która w nocy prowadzi nasze kroki, a to wystarcza, by iść. Cierpiącemu człowiekowi Bóg nie daje wyjaśniającej wszystko argumentacji, ale swoją odpowiedź ofiaruje w formie obecności, która towarzyszy historii dobra, łączącej się z każdą historią cierpienia, by rozjaśnił ją promień światła. W Chrystusie Bóg zechciał podzielić z nami tę drogę i ofiarować nam swoje spojrzenie, byśmy zobaczyli na niej światło. Chrystus jest Tym, który zniósł ból, i dlatego «nam w wierze przewodzi i ją wydoskonala» (Hbr 12, 2).” – napisał papież Franciszek w encyklice „Lumen fidei” (Światło wiary)

Rozważanie można odsłuchać na stronie fm.niedziela.pl

Ks. Mariusz Frukacz