2 maja 2018

Środa, V Tydzień Wielkanocny
Rok B, II

Wspomnienie św. Atanazego, biskupa i doktora Kościoła

Kto trwa we Mnie, przynosi owoc obfity

Dzisiejsza Ewangelia pyta mnie o moje zjednoczenie z Chrystusem. Tak naprawdę jest to pytanie wiarę. Trzeba trwać w Chrystusie. Podpowiedź daje również św. Paweł, który uczy, że trzeba podjąć krzyż, walczyć z tym co słabe i grzeszne w nas.

To wymaga duchowego zmagania: „…razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża.” Trwać w Jezusie, to jedyna droga do tego, aby nasze życie przyniosło obfity owoc. Taka droga nie jest łatwa, ale jest konieczna. Jeśli nie chcę przegrać mojego życia to muszę być zjednoczony z Jezusem.

Ewangelia dzisiejsza pokazuje, że duchowość paschalna jest duchowością Słowa Bożego. Dzisiejsza Liturgia Słowa jest duchowością tych, którzy pracują i pochylają się nad Słowem Bożym. W dzisiejszej Ewangelii prawda o Słowie Bożym ukazana jest od strony wnętrza człowieka. Słowo Boże oczyszcza człowieka. Słowo Boże jest w nas. Ono w nas pracuje, doskonali nas. To Słowo jest w człowieku. My potrzebujemy ciągłego oczyszczania się Słowem Bożym. Zatem przyjmujmy tę pracę Boga Ojca w nas. Bardzo ważne jest zdanie „trwajcie we Mnie.” Trzeba swoim życiem uchwycić to słowo „trwać”. Jest bowiem trwanie Słowa Bożego w człowieku. Trzeba pozwolić na to trwanie Słowa Bożego w nas. Człowiek ciągle żyje w komunii ze Słowem Bożym, w z jednoczeniu. Trwanie to nasza więź z Bogiem. Między nami a Bogiem jest więź witalna, jak w winnym krzewie. To co jest w Bogu wciąż trwa w człowieku.

Ewangelia dzisiejsza to wielki program dla wszystkich, którzy pracują nad Słowem Bożym. Być uczniem Chrystusa zasłuchanym w Słowie Bożym to wielka godność.

Rozważanie można odsłuchać na stronie fm.niedziela.pl

Ks. Mariusz Frukacz